Twój poradnik na temat terapii dożylnej witaminą C

Nie, jest witaminą czyli niezbędną organizmowi substancją, którą codziennie musimy dostarczać w celu zachowania zdrowia. Oczywiście często bywa nazywana lekiem, ponieważ po uzupełnieniu jej poziomu czy niedoboru możliwe jest osiągnięcie znacznego skutku terapeutycznego w przypadku chorób zakaźnych, bakteryjnych, nowotworów, chorób serca, miażdżycy czy schizofrenii.

Najlepszym naturalnym źródłem witaminy C wcale nie są cytryny lecz owoce dzikiej róży, które w 100g produktu zawierają aż 500mg witaminy C.

  • dzika róża – 500mg/100g
  • czarne porzeczki 180mg/100g
  • czerwona papryka 140mg/100g

Dalej kalafior, chrzan, natka pietruszki. W 100g cytryny znajduje się jedynie 50mg witaminy C.

Nie, całkowita ilość witaminy C w naszym organizmie jest bardzo różnie rozłożona. W niektórych tkankach jest jej mniej, w innych jest jej bardzo dużo. Mniej więcej połowa ilości witaminy C obecnej w organizmie jest zawarta w specjalnych tkankach (nerki, mózg, neutrofile).

Organizm za wszelką cenę będzie próbował utrzymać jej wysoki poziom tam gdzie będzie tego najbardziej potrzebował. W celu utrzymania odpowiedniego i ciągłego poziomu w neutrofilach nastąpi zmniejszenie jej ilości w innych tkankach, gdzie może dojść do jeszcze poważniejszego niedoboru.

Lekarze posiadający doświadczenie w leczeniu witaminą C zgodnie potwierdzają, iż małe ilości po prostu nie działają. Aby witamina C mogła mieć przeciwnowotworową aktywność terapeutyczną trzeba osiągnąć wysokie stężenie witaminy C w osoczu pacjenta, podając ją dożylnie w formie kroplówki. Nie jest to jednak możliwe przy suplementacji doustnej, gdyż nasz organizm nie jest w stanie wchłonąć takich dawek przez układ pokarmowy.

Udowodniono, że doustne zażycie 1,25g witaminy C powoduje wzrost stężenia w surowicy krwi do 135µmol/l, a ta sama dawka podana dożylnie aż do 885µmol/l. Różnica jest więc ogromna, ponieważ dożylne podanie witaminy C powoduje aż 70-krotny wzrost stężenia witaminy C w porównaniu do dawki doustnej.

Absolutnie nie, choć jest przecież słabym kwasem. Organizm człowieka dysponuje mechanizmem buforującym ph krwi. W krótszym okresie czasu (minuty, godziny) autonomiczny system nerwowy wzmaga częstotliwość oddychania usuwając więcej dwutlenku węgla z krwi, redukując w ten sposób jej kwasowość. W dłuższym okresie czasu (godziny, dni), nerki selektywnie regulują kwasowość w organizmie – wydalając albo nadmiar kwasów albo pierwiastków zasadotwórczych wraz z moczem.

Kalibracja to po prostu ustalenie dla siebie optymalnej dawki witaminy C. W tym celu co 20-30 minut przyjmujemy 2g kwasu aż do momentu wystąpienia objawów biegunkowych. Od łącznej spożytej dawki odejmujemy wtedy 25% i jest to nasza optymalna dzienna dawka. Przeciętnie zdrowy człowiek potrzebuje 4-10g witaminy C, chory natomiast nawet dziesięć razy więcej.

Absolutnie nie ma na to żadnych dowodów, a jej kwasowość i działanie moczopędne tak naprawdę zmniejszają ryzyko wystąpienia kamicy nerkowej u osób, które są na nią podatne. Co więcej wysokie stężenie witaminy C działa silnie bakteriobójczo i może zapobiec formowaniu się kamieni nerkowych poprzez usunięcie bakterii wywołujących stan zapalny.

Oczywiście, witamina C jest zdolna do usuwania metali ciężkich z organizmu. Dotyczy to zwłaszcza ołowiu, rtęci, arszeniku, kadmu i niklu. Jest to jednak proces długotrwały (trwający od kilku tygodni do kilku miesięcy). Szybciej z metalami ciężkimi może natomiast rozprawić się chelatacja EDTA.

Witamina C lewoskrętna w rzeczywistości nie istnieje. Jest to bzdura, która została umiejętnie przekuta w marketingowy slogan bez pokrycia w chemii organicznej. Litera L w nazwie kwas L-askorbinowy oznacza izomer o konfiguracji względnej L.

Nie, wlew dożylny zawsze powinien być wykonywany z askorbinianu sodu. 1g askorbinianu sodu odpowiada 0,889g kwasu askorbinowego. Askorbinian sodu jest lepiej tolerowany w dużych dawkach oraz umożliwia zastosowanie roztworu o pH zbliżonym do osocza krwi.

Witamina C nie podwyższa poziomu cukru. Jednakże paski do glukometru mogą reagować na wysoki poziom witaminy C, a nie glukozy. Dzieje się tak, ponieważ molekuły witaminy C i glukozy są do siebie bardzo podobne. Aby to zweryfikować, należałoby przeprowadzić laboratoryjne badanie krwi.

Oczywiście, każdy proces chorobowy związany jest ze stanami zapalnymi. W każdym stanie zapalnym są wytwarzane ogromne ilości wolnych rodników, które przyśpieszają proces starzenia się organizmu, przyczyniają się do powstawania nowotworów itd. Mamy wtedy do czynienia z tak zwanym stresem oksydacyjnym, a nasz naturalny system obronny używając nawet wielu przeciwutleniaczy nie daje sobie z nimi rady i organizm choruje. Witamina C jest natomiast substancją, która szybko i bezpiecznie neutralizuje nadmierną ilość wolnych rodników. Oczywiście niezwykle ważna jest tutaj właściwa dawka i odpowiednia forma podania witaminy C.

Tak, należy ją przyjmować dożylnie, w odpowiedniej dawce oraz w synergii z innymi substancjami o czym zapewne poinformuje Cię doświadczony lekarz medycyny zintegrowanej.